JEŚLI NIE MY, TO KTO? JEŚLI NIE TERAZ, TO KIEDY?

Szanowni,
Zapraszam na 3 ostatni odcinek z serii samochód wyprawowy / camper4x4, mobile home czy samochód ekspedycyjny.
Poprzenie części, w których przedstawiłem główne cechy konkretnych rozwiązań, możecie znaleźć w powyższych linkach.

Co do samochodu ekspedycyjnego – z powodu niskiej znajomości tematu mogę się jedynie domyślać, jakie powinien posiadać cechy.

Przede wszystkim samochód ekspedycyjny budowany jest pod konkretną wyprawę. Jest jakby „uszyty” pod konkretne zastosowanie, bo inaczej będzie przygotowany do Afryki, inaczej do błotnistej i gorącej Azji, a jeszcze inaczej na Syberię zimą.

Zdecydowanie najważniejszą cechą samochodu ekspedycyjnego jest niezawodność. Można powiedzieć „niezawodność albo śmierć”. I to w sumie nie jest przesada. Na niezawodności samego pojazdu oraz sprzętów „podtrzymujących życie” w trudnych warunkach (ogrzewanie, kuchnia, pomoc medyczna) jest oparty sukces całej wyprawy.
Pamiętajmy też, że ekspedycje to często wyprawy badawcze, humanitarne lub podróżnicze. Należy mieć na uwadze, że wskazane zastosowanie determinuje także przestrzeń ładunkową, która powinna pomieścić, oprócz podstawowego, także specjalny ekwipunek.

 

Często samochody wyprawowe bądź motorhome są nazywane „expedition”, ale uznaję to za „hłyt” marketingowy. Najczęściej to zwykłe motorhome z jakimś stylistycznym „zębem”. Bo czy samochód z Euro6, zwykłymi filtrami, zwykłym zawieszeniem może być na serio traktowany jako samochód ekspedycyjny?  Jednak na sam koniec – zgodnie z zasadą „prawie wszystkim da się dojechać prawie wszędzie” – granica oceny co jest samochodem ekspedycyjnym, a co nim nie jest, mocno się zaciera.

 

Aby już dalej nie kluczyć polecam wspaniałe relacje dotyczące budowy, jak i samej ekspedycji zimowej na Syberię, Pana Romualda Koperskiego.
Zapraszam na projekcję 😉

 

Syberia

 

Przy okazji zapraszam również do obejrzenia relacji z jesienno-zimowej ekspedycji „humanitarnej”.
Grupa Niemców jedzie jesienią przez górskie drogi Albanii. W kilku momentach widać jak trudno jest 10 tonami manewrować na wąskich dróżkach przeznaczonych dla kóz. 😉 Jeśli lubicie oglądać „telepiące się” domki na ciężarówkach to serdecznie zapraszam, w tym także do ich komentowania na naszym Facebooku.
Bardzo podobają mi się takie relacje, ponieważ bardzo mnie odprężają, a momentami nawet mogą wywołać efekt „WOW” 😉

 

pozdrawiam 🙂
Paweł
secretcats.pl - tworzenie stron internetowych