JEŚLI NIE MY, TO KTO? JEŚLI NIE TERAZ, TO KIEDY?

Camper, samochód ekspedycyjny a może mobilny dom? Część pierwsza.
Spotkałem się z określeniem camper 4×4 / motorhome oraz samochód ekspedycyjny podczas lektury blogów, oglądając vlogi oraz rozmawiając z użytkownikami. Nigdzie nie znalazłem jakiś stałych definicji. Więc… jak czegoś nie ma, to może warto byłoby to (s)tworzyć – bądź raczej uporządkować.
Postanowiłem zatem zebrać podstawowe cechy rozwiązań dot podróży 4×4.
Różnice są naprawdę kosmetyczne, ale mam nadzieję, że pozwolą w środowisku zainteresowanych turystyką czy podróżami „domkami 4×4″ odzyskać czas z jałowych dyskusji typu : „po co komu opony MT w kamperze”, albo „silniki euro 6 to syf bo się nie nadaje na 6 miesięcy w zimie na syberii” 😄
(Wpis o mobilehome znajdziesz tutaj)
Podział dotyczy rozwiązań „podwozia” jak i zabudowy, bo te elementy determinują rozwiązania techniczne zastosowane przy budowie bądź zgodę na pewne kompromisy.
Poniżej znajdziecie cechy campera 4×4 / ciężkiej wyprawówki 4×4 wynikające z PODSTAWOWEGO zastosowania.

(Iveco 4010 z zabudową typu „camper” Maciusia i Ani z Kamper4x4 – polecam!)

Oczywiście wszystkim da się pojechać wszędzie, ale nie wszystkim równie komfortowo (bezpieczeństwo oraz niezawodność zaliczam do  komfortu (psychicznego) załogantów).
1 .Samochód rekreacyjny / wyprawowy czy camper 4×4 (bez znaczenia czy w zabudowie VAN, czy „na ramie”).
  • Czas wykorzystania: Samochód wykorzystywany na czasowe wyjazdy, ze świadomością terminów powrotu do miejsca bazy. Najcześciej w naszej rzeczywistości to jakieś 2-3 tygodnie bądź dla bardziej odważnych – kilka miesięcy. Z tego co widać, na naszej ”scenie podróżniczej”, raczej czas wyjazdu nie dłużej niż 6 miesięcy. Samochód taki jest NAJCZĘŚCIEJ używany latem – w związku z lokalną rzeczywistością work/home/ hobby balance.
  • Rodzaj podróży: Najczęściej samochody takie jadą po roadbookach bądź ciągną się peletonem podczas organizowanych imprez przez firmy typu „adventure”. U uczestników różnie bywa z ogarnianiem nawigacji, map, punktów napraw, dostępności części czy nawet często rozpoznaniem, czy, gdzie jest i jakiej jakości ad blue (jeśli chodzi o samochody z silnikami z e6). Podróż takim autem wymaga najczęściej dłuuuugiej dojazdówki, a potem wypadu w teren, czyli jak w zwykłej terenówce wyprawowej typu Patrol, Landcruiser, Defender itd. Często na imprezach organizowanych „org” są tą bazą wiedzy, a uczestnicy czują się swobodnie.
  • Prędkość podróży na dojazdówce: Dobrze jak ma dobrą prędkość przelotową – super jeśli da się spokojnie jechać autostradą 110km/h. Dobrze też, jak przy takiej prędkości słychać radio 😄. BTW Wiele dużych pojazdów 4×4 (z lat 90tych i starsze) przechodzi tunning skrzyni biegów w celu stworzenia dodatkowego (nad)biegu. Celem nie jest zwiększenie prędkości (choć zawsze da się zamiast np. 75km/h uzyskać 85 km/h) – co daje zmniejszenie obrotów przy prędkościach przelotowych np 70-80km/h. W efekcie umożliwia to porozumiewanie się pasażerów w kabinie bez użycia intercomu :D. Pamiętajmy, aby przed wyjazdem powiadomić rodzinę o warunkach przejazdu takim np. mercedesem „kaczką” bądź Iveco magirus deutz autostradą. 😉
  • Załoga: Najczęściej rodzina, zdarzają się też wypady „kilku kumpli” jednak samochód typu camper czy „wyprawówka” jest budowany najczęściej dla min. 2 osób dorosłych (kobieta + mężczyzna) oraz często dla dziecka/dzieci.
  • Spanie: Samochód w związku z przeznaczeniem powinien posiadać odpowiednią ilość łóżek, choć jakość np. materaców nie jest tu najważniejszym priorytetem. Dotyczy to także ich wielkości oraz tego jak i są zabudowane oraz gdzie umiejscowione (np. spanie na antresoli przez kilka tygodni jest ok, choć moja Magdalena mówi, że „jak w trumnie”). Dopuszczalny jest system ich lekko kłopotliwego rozkładania (np. poprzez złożenie/obniżenie stolika, ściągnięcie zagłówków z „sofy”, ich dopasowanie, wyciągnięcie pościeli ze schowka, itd.), bo jedzie się na jakiś czas, więc można się „pomęczyć”.
  • Woda: Nie musi mieć wielkich zbiorników na wodę – 60 czy 100 litów czystej wody i jakaś połowa tego na wodę szarą. Rodzaj podróży wspiera częste uzupełnianie wody z „autoryzowanych źródeł”, przy okazji zrzutu wody szarej. Najczęściej stosowany jest prosty system filtrów (jeden węglowy + sitko + ew. jonizator srebra w pojemnikach) + ew. korzystanie wody ze zbiorników do gotowania i mycia poprzez filtr typu „Brita”. Często na takich wyprawach załoganci wymuszają używanie wody źródlanej lub mineralnej kupionej w sklepie w baniakach 5l, bądź używają wcześniej przegotowanej wody do późniejszej konsumpcji, a woda ze zbiorników służy wtedy jedynie do mycia. Wszystko zależy od celu podróży oraz załogi.
  • WC: często stosowana jest toaleta chemiczna z funkcją spłukiwania wodą ze zbiornika – opróżniana co 2-3 dni na jakimś kempingu bądź miejscu zrzutu. Bardzo często samochody tego typu nie posiadają w ogóle toalety, a użytkowcy załatwiają potrzeby w naturze czy w „cywilizacji”. Toaleta chemiczna traktowana jest jako element „awaryjny”.
  • Prysznic i umywalka: Prysznic i umywalka to najczęściej typowy camperowy brodzik lub „zamknięta” łazienka, ale też często można spotkać zawór w ścianie zabudowy pozwalający na korzystanie z prysznica na zewnątrz „w ciepłych okolicznościach przyrody”. Stosowana jest pompa do wody i do prysznica tradycyjna (nieciśnieniowa), elektryczna z systemem ją uruchamiającym poprzez przekręcenie kurka/naciśnięcie przycisku/przełożenie wajchy, itp).
  • Ogrzewanie: Często webasto dieslowskie suche oraz gazowy boiler. Woda jest grzana różnymi sprytnymi systemami, np. temperaturą silnika, itd.
  • Prąd: Najczęściej zasilane są urządzenia 220V poprzez przetwornicę, lub rzadziej spotykane urządzenia 12V. Auto nie musi posiadać dużego zasilania solarami (200W w zupełności wielu użytkownikom wystarcza), lub dodatkowych agregatów, z powodu dosyć częstego przemieszczania się. Bardzo rzadko stosuje się baterie LifePo (najczęściej żelowe albo AGM). Generalnie wyjazdy czasowe nie wymuszają np. pracy w samochodzie. TV czy pralka to też urządzenia, które raczej kojarzą się nam z domem, a nie wyjazdem wakacyjnym/wyprawą. Zapotrzebowanie na energię elektryczną w camperze zatem jest niewielkie. Często użytkownicy korzystają z campingów i tam często ładują się, używają sprzętu, korzystają TV i klimatyzacji.
  • Klimatyzacja: Widoczna jest niechęć do instalowania klimatyzacji w autach 4×4. Najprawdopodobniej wynika to z dużego obciążenia prądowego. Za to popularne stają się wszelkiego rodzaju urządzenia z mało-prądowym zasilaniem, które obniżają temperaturę o kilka st. C. Zastanawiam się nad takim jeśli okaże się, że nasze rozwiązanie nie będzie odpowiednio wydajne.
  • Cyrkulacja powietrza: Nie wiem dlaczego, ale zauważyłem, że BARDZO dużo samochodów z zabudowami 4×4 nie ma W OGÓLE żadnego wentylatora sufitowego.  Nie wiem dlaczego 🙂 Wybór urządzeń jest bardzo duży. Generalnie uważam, że warto mieć taki wentylator, który może nie tylko wyciągnąć powietrze z wnętrza (np. zapachy z kuchni, WC), ale i wpompować świeże 🙂 Dlatego też brak takiego wentylatora traktuję jako stały element samochodu typu camper. Oczywiście zawsze można otworzyć okna bądź drzwi, bo rzadko kiedy ktoś pcha się na wyprawę turystyczną w miejsce gdzie miesiąc leje, na zewn. jest 40st. C i wilgotność 90% 😄
  • Prześwit, koła/opony:  Z reguły właściciele nie wymagają niesamowitych zdolności terenowych, więc jeśli to stosunkowo małe auto (zabudowa na pickupie, Iveco 4010, czy nawet sprinter średniej wielkości) opony AT powinny wystarczyć. To najczęściej są wyjazdy letnie i stosunkowo krótkie, więc zakładamy brak chęci taplania się w błocie. Inaczej jest w ciężarze powyżej 3,5t tym realnym, a nie wbitym w dowód rejestracyjny 🙂 Opony AT od terenówek „małych” w samochodach powyżej 3,5t, nawet jeśli to jest 37”, po prostu nie wyciągną takiej kolubryny ze śliskiej nawierzchni. Jazda autem o wadze 4,4 tony i więcej, na lekkim trawersie lub podmokłej polnej drodze z dziurami, bez opon MT może stanowić problem. Do samochodów powyżej 5,5 ton nie ma dostępnych opon „terenówkowych” z odpowiednim indeksem nośności, bądź spotykane są bardzo rzadko (wojskowe Michelin XLZ?) lub są bardzo drogie. Przy dużych wagach auta stosuje się opony od ciężarówek budowlanych. Ma to swoje plusy i minusy, ale omówię to w osobnym wpisie.
  • Snorkel – uważam, że to element jedynie optyczny w takim samochodzie, ale nigdy nie zaszkodzi go mieć. Oczywiście inaczej się przygotowuje wyjazd w Alpy zachodnie, a inaczej wypad na 4 miesiące latem do Rosji… I raczej nie chodzi mi o jakieś brodzenie po klamki (czyli w przypadku dużych sprzętów 4×4 – 1,7m+ :D) co raczej nieoczekiwane wpadnięcie w tarapaty, bryzgi z za szybko pokonywanej przeszkody wodnej, roztargnienie, bądź gdy mamy do czynienia z dużą ilością tumanów kurzu i piasku!
  • Zdolności terenowe: Co do zdolności terenowych związanych np. z reduktorami itd. to oczywiście jest różnie, ale jeśli jedziemy na wyprawę w kilka samochodów, to zawsze jest ktoś do wyciągnięcia, dlatego blokada tyłu + reduktor powinny w takim samochodzie wystarczyć. Generalnie i tak camperem nie pcha się człowiek w jakiś spory bałagan, za to często po prostu się spieszy (np. przez ograniczony czas wyjazdu). I to wg mnie robi różnicę.
  • Wyciągarka: Wg. mnie zawsze powinna być, ZAWSZE. Czy tylko z przodu, czy tylko z tyłu – ale zawsze dobrze jest mieć czym się wpiąć (lub wyciągnąć) w razie problemów. Pamiętajmy, że czasami „Ursusik” nie da rady wyciągnąć 4 ton+ z błota czy piachu wklejonych po mosty! Wyciągarka na pewno pomoże. Rozumiem, że są oponenci i różne są zdania. Jednak mega kinetyk i dobre zaczepy to must have!
  • Kuchenka i lodówka/zamrażarka: Kuchnia może być prosta, dwupalnikowa. Często jest zasilana gazem z tradycyjnej butli gazowej (najczęściej 11l) + druga mniejsza jako backup. Nie planujemy długiej podróży, dużo jemy na zewnątrz + ogniska. Często na wyprawach bądź wypadach  posiłkujemy się kuchenkami na kartusze, więc zużycie gazu do gotowania nie jest duże nawet jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami lodówki na gaz. Generalnie, mocno korzystając z gazu ocenia się, że łącznie z zasilaniem takiej lodówki gazu powinno wystarczyć na 4 do 6 mcy, zatem jest to całkiem sporo (zakładając szczelność instalacji i używanie w miarę nowego sprzętu). W takim samochodzie nie potrzebujemy zamrażarki, a lodówka może być małolitrażowa – sądzę, że spokojnie 40l-60l wystarczy. Lodówka nie musi być kompresorowa – choć wg mnie warto taką kupić aby mieć pewność, że przechowywane jedzenie jest wystarczająco schłodzone. Niewydajna lodówka to (z moich doświadczeń) przede wszystkim marnotrastwo jedzenia, nie wspominając już o komforcie posiadania zimnych napojów 😉 .
  • Zderzaki off road: Wielu użytkowników wyprawówek z domkami uważa, że zderzaki metalowe są nie potrzebne. Dodają jedynie wagi i powiększają obrys auta nie dając nic w zamian, czy prawie nic, do tego mogą dojść problemy, gdy w wyniku wypadku na asfalcie okazuje się, że zderzak jest lekko na bakier z homologacją.
To wg. mnie takie podstawowe cechy samochodów wyprawowych oraz camperów 4×4 z zastosowaniem głównie rekreacyjnym. Oczywiście i w takim samochodzie możemy mieszkać, a wyposażenie może być bogatsze bądź bardziej ubogie. Generalnie jednak rekreacyjny ergo i niedługi okres wykorzystania formatują nam niezbędne wyposażenie i parametry samochodu. Są tacy, którzy uważają że metoda KIS rządzi (Keep It Simple), ale są też tacy, którzy wolą lub wybierają prostsze rozwiązania. Pamiętajmy, że wyprawówki czy campery 4×4 TO NIE SĄ homemobile, ani samochody ekspedycyjne, o których to nowy wpis pojawi się niebawem. Nie można mieszać tych zastosowań, bądź podchodzić jednym kluczem do nich wszystkich.
Zapraszam do komentowania poniżej 🙂

Pozdrawiam
Paweł
secretcats.pl - tworzenie stron internetowych